Fundacja węgielek

nasi wolontariusze

WERONIKA

Weronika

„Jestem studentką Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Administracji. W wolnym czasie, oprócz czytania i oglądania seriali, uwielbiam spędzać czas z Węgielkowymi podopiecznymi. Uważam, że każde zwierzę zasługuje na nasz szacunek i godne traktowanie, dlatego pracę wolontariuszki traktuję jako spełnianie ważnej misji, dzięki której los choć niektórych zwierząt może się polepszyć. Warto przyłączyć się do grona wolontariuszy, gdyż praca ta daje wiele satysfakcji, a widok merdających ogonków na Twój widok zachęca do dalszego działania.”


 

ZUZA

Zuza

„Studentka filologii rosyjskiej (z zamiłowania), uzależniona od kupowania książek, których potem nie czyta, uwielbia pisać – marzy, aby na jej wypocinach co nieco zarobić i zrobić choć w połowie taką karierę jak Sapkowski. Fundację poleciła jej koleżanka z liceum, również wolontariuszka. Przez miesiąc lub dwa wahała się nad podjęciem decyzji, lecz nuda na zajęciach, częste wolne godziny między wykładami i 10 minut piechotą z uczelni do fundacji, sprawiły, że w końcu zdecydowała się w jakiś sposób pomóc w opiece nad psiakami. Teraz raz na tydzień, gdy wychodzi z Misiem czy Gapą, staje się wartościowym człowiekiem. Poza tym bardzo lubi, gdy na progu witana jest przez skaczące, puchate zwierzaki, domagające się miłości, która jak najbardziej im się należy.”


 

PAULINA

Zuza

Jestem Paulina i do grona węgielkowych wolontariuszy należę od wakacji. O fundacji dowiedziałam się przez projekt  Niezależnego Zrzeszenia Studentów przy Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, do którego należę, o nazwie Zwierzaki. Już po pierwszej wizycie w Węgielku zakochałam się w tych wszystkich wspaniałych pieskach i kotkach, które tak radośnie i przyjaźnie mnie przywitały. Po wyjściu z fundacji wiedziałam, że muszę tam jeszcze wrócić. Naprawdę byłam i ciągle jestem pod wrażeniem tego, jak te wszystkie zwierzęta, mimo często przykrych doświadczeń, są przyjaźnie nastawione do ludzi i gotowe pokochać kogoś do końca swojego życia. Świadomość, że mogę im jakoś pomóc, chociażby przez wyprowadzanie ich na spacer od czasu do czasu, czy pomoc przy różnych węgielkowych akcjach, daje mi poczucie, że robię coś dobrego ze swoim wolnym czasem. Zachęcam gorąco wszystkich, którzy mają czas i chęć do zasilenia szeregu wolontariuszy!


 

ADA

Ada

Jesten w klasie maturalnej, na co dzien poswiecamy duzo czasu tancom , a na przyjscie do fundacji zdecydowalam sie ponieważ od zawsze kocham zwierzeta i chcialam im chociaz w minimalny sposob pomoc ,planuje rowniez moja przyszlosc powiazac z praca ze zwierzetami


 

OLA

Ola

Jestem Ola, studiuję na Uniwersytecie Ekonomicznym. Pół roku temu zostałam wolontariuszką w fundacji Węgielek i już od pierwszej wizyty pokochałam jej podopiecznych. Nie wszyscy jesteśmy w stanie dać tym psom nowy dom, ale wszyscy jesteśmy w stanie sprawić, by ich ogonki częściej wesoło merdały. Spacery w parku przynoszą niesamowitą radość nie tylko psiakom, ale również i nam, dlatego serdecznie zachęcam, do zostania wolontariuszem.


 

KUBA

Kuba

Jestem osobą, która jest bardzo, ale to bardzo zmienna. Nie jestem ani pesymistą, ani optymistą, ani realistą – kim więc jestem ? Jestem człowiekiem, który pasuje do tego świata bardziej, niż ten świat do mnie. Jestem troszkę specyficzny – ale każdy jest specyficzny na swój sposób – wesoły, chociaż czasami chwyta mnie dołek, towarzyski, troszkę skryty, szalony – troszeczkę, ale jednak, uprzejmy, kulturalny. Na co dzień uczeń technikum logistycznego, początkujący „aktor”. Dlaczego „Węgielek” ? Gdyż jest to fundacja, która składa się z ludzi, którym na prawdę zależy na losie zwierząt, ale jest też jedną z niewielu, która daj możliwość czynnego angażowania się w jej pracę


 

OLA

Ola

Aleksandra, mam 21 lat i mieszkam w Dąbrowie Górniczej. Jestem studentką filologii angielskiej na Uniwersytecie Śląskim. Działalność Fundacji Węgielek obserwuję na Facebook’u już od dawna i uważam, że wykonuje niesamowitą pracę. Sama mam psiaka ze schroniska z którym Węgielek współpracuje. Kiedy pojawiła się informacja, że poszukiwani są wolontariusze od razu pomyślałam, że dobrze będzie zrobić coś więcej niż tylko rozdawać „lajki”. Dzień wolontariu wspominam bardzo miło. Poznałam fajnych, młodych ludzi, którzy poświęcają swój czas i energię dla zwierzaków, wkładają całe serca w to co robią i naprawdę starają się żeby życie było jak najlepsze dla naszych czworonożnych przyjaciół. Polecam każdemu, aby choć raz spróbował pomóc w zwierzakom w jakiekolwiek sposób. Satysfakcja gwarantowana


 

ANIA

Ola

Cześć nazywam się Anna, mam 17 lat. Uczęszczam do X Liceum Ogólnokształcącego im. I.J. Paderewskiego. Bardzo lubię słuchać muzyki, spotykać się ze znajomymi, jeździć na różne wycieczki. Uczęszczam na wiele wolontariatów ponieważ pomaganie sprawia mi przyjemność. O Węgielku powiedziała mi mama, która również jak ja uwielbia zwierzęta.